Uroczystość patriotyczna w Potulicach

 (link otworzy duże zdjęcie)

Jaka była pogoda w listopadzie 1918 roku? Czy padał deszcz i wiał zimny wiatr? Wychodzący z domów musieli podciągać wysoko kołnierze płaszczów, a na głowę nakładać ciepłe czapki? Jeśli nawet tak, to na pewno z warunkami atmosferycznymi kontrastowała atmosfera, jaka udzielała się wszystkim. Gdy 10 listopada Józef Piłsudski powrócił z więzienia w Magdeburgu (via Berlin) do Warszawy, a dzień później dotarła z Francji wiadomość o przerwaniu działań zbrojnych na froncie zachodnim - w sercach Polaków musiała tlić się nadzieja na zmianę dotychczasowej sytuacji. Ilu z nich tak naprawdę myślało wtedy o pełnej suwerenności - pewnie nigdy się nie dowiemy. Ale na pewno było ich wielu. W przeciwnym wypadku nie oddawalibyśmy dzisiaj szczególnego - z okazji okrągłej rocznicy - hołdu powstańcom wielkopolskim i tym wszystkim, którzy przyczynili się do odzyskania niepodległości.

Gminne obchody Narodowego Święta Niepodległości odbywają się, nie licząc wielu pomniejszych wydarzeń, przede wszystkim w dwóch miejscach: w Potulicach (w sobotę) i Łeknie (w niedzielę). Pierwsza z uroczystości miała wyjątkowo podniosły charakter, wiązała się bowiem z odsłonięciem i poświęceniem dwóch pomników upamiętniających nie tylko powstańców z lat 1918-1919, ale wszystkich "bohaterów walk o polskość i wolność Ziemi Wągrowieckiej". Pierwszy z nich stanął w centrum wsi, przy wjeździe od strony Wągrowca, drugi - na parafialnym cmentarzu, na którym spoczywa kilkunastu uczestników powstania wielkopolskiego. Ich groby nietrudno odnaleźć - oznaczone są bowiem specjalnymi tabliczkami i ozdobione reprodukcjami flag powstańczych, o co zadbali miejscowi - z Potulic, Żelic i okolicznych wsi - działacze gminnego koła Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego.

Gościem specjalnym uroczystości - obok władz gminy i powiatu wągrowieckiego, przedstawicieli wielu instytucji i stowarzyszeń - był biskup pomocniczy gnieźnieński Krzysztof Wętkowski, który najpierw poświęcił oba pomniki, a następnie celebrował mszę świętą w pamiętającym pierwszą połowę XVIII wieku drewnianym kościele pod wezwaniem św. Katarzyny. W biskupiej homilii nie zabrakło ważnych słów, w tym tych odnoszących się do konieczności przypominania Polakom o roli, jaką odegrali w naszej wspólnej historii powstańcy wielkopolscy. Duchowny podkreślił fakt, że często czci się rocznice narodowych katastrof, zapominając o zrywach niepodległościowych, które zakończyły się sukcesem.

Ostatni punkt sobotniej uroczystości odbył się w sali wiejskiej należącej do Stowarzyszenia "Strzecha". Tam zebrani usłyszeli kilka pieśni patriotycznych i wojskowych w wykonaniu chóru mieszanego uczniów Szkoły Podstawowej im. Stanisława Staszica w Żelicach. Następnie głos zabrał wójt Gminy Wągrowiec Przemysław Majchrzak, który podziękował tym wszystkim - zarówno osobom prywatnym, jak i instytucjom - którzy w dobiegającym powoli kresu roku jubileuszowym przyczynili się do zachowania pamięci o bohaterach Ziemi Wągrowieckiej. Otrzymali oni pamiątkowe grawertony i przypinki z powstańczym orłem. Na finał natomiast zaproszono zebranych na świąteczny poczęstunek, który stał się pretekstem do długich kuluarowych rozmów.

Sebastian Chosiński

Opublikowano: 19 listopada 2018 15:05

Kategoria: Aktualności

Wyświetleń: 443

Zdjęcia: